Ełk, Białystok, Janowszczyzna, Krasnosielce


Wyjazdy studyjne mają służyć przede wszystkim poszerzeniu wiedzy – w ich trakcie rodzą się zalążki nowych pomysłów, zawiązują się znajomości, które w przyszłości procentują ciekawymi inicjatywami. Pozwalają też oderwać się od stereotypowego myślenia na dany temat, wzbogacają w niestandardowe rozwiązania zaobserwowane u odwiedzanych organizacji. Wizyta studyjna Sieci HEROLD została zaplanowana z myślą o organizacjach zainteresowanych tematami zawiązywania partnerstw, wsparcia organizacji pozarządowych, animacji społecznej, wsi tematycznych i rozwoju obszarów wiejskich. W ciągu paru dni wizyt, spotkań a także w trakcie wspólnej podróży, wartko toczyły się rozmowy, powstała także przyjazna platforma wymiany doświadczeń.

Czytających tę relację zapraszam w podróż po niezwykłych miejscach, gdzie realizowane są czasem najbardziej fantastyczne pomysły, gdzie mieszkańcy i organizacje pozarządowe pracują na rzecz rozwoju lokalnego, gdzie czasem może jest trudno, ale warto działać z pasją.

Dzień Pierwszy
Po pokonaniu długiego odcinka drogi z Elbląga do Ełku zostaliśmy przyjęci w Ełckim Centrum Organizacji Pozarządowych. Na początku prezentacja pomieszczeń biurowych, sal spotkań aż w końcu nadszedł czas na dyskusję i prezentację ełckich organizacji Sieci HEROLD. Pierwsza z nich, Stowarzyszenie ADELFI, reprezentowane było przez p. Urszulę Podurgiel, która z pasją opowiadała o swoich doświadczeniach pracy w III sektorze. Słuchacze poznali trudny proces wypracowywania przez organizację pozarządową swojego ostatecznego profilu działania, czyli: jak powinien działać mechanizm organizacji pozarządowej? kto lub co jest w organizacji kołem zamachowym dla postępu i zmian? czym powinna charakteryzować się owocna praca całego zespołu? w jakie sygnały liderzy organizacji powinni się wsłuchiwać i co winni mieć na uwadze? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań w znaczący sposób wpływają na powodzenie realizacji stawianych sobie celów.

Stowarzyszenie ADELFI nie przedstawiło gotowej recepty na sukces, lecz pokazało, jakie osiągnięcia na polu pracy ze społecznością Ełku stały się ich udziałem. Głównymi obszarami działania Stowarzyszenia jest m.in. edukacja, pomoc społeczna, w tym – praca na rzecz osób wykluczonych oraz długotrwale bezrobotnych, działania na rzecz społeczeństwa obywatelskiego, ekonomii społecznej, turystyki, ekologii i rekreacji. Wszystkie działania podejmowane przez organizację są oddolnymi inicjatywami jej członków, wypracowanymi wspólnie pomysłami na projekty. Powstał szlak rowerowy, oznakowany przez członków stowarzyszenia i wolontariuszy w trakcie wizyt lokalnych, pieszych wypraw oraz badań terenowych. Następnie dzięki dużemu nakładowi pracy, sporządzeniu przez architekta projektu zagospodarowania terenu powstał plac zabaw przyjazny dla najmłodszych mieszkańców Ełku. Organizacje uczestniczące w wizycie zadawały pytania, m.in. o to, jak oceniany jest rozwój stowarzyszenia z perspektywy czasu. Padła konkretna odpowiedź: „Jeszcze rok temu nie robiliśmy planów, teraz widzimy taką potrzebę i potrafimy zaplanować działania na 2010 r., jakie projekty, a co za tym idzie – gdzie konkretnie będziemy aplikować o dotacje. Zauważyliśmy potrzebę konstruowania dokładnego harmonogramu działań, co daje pewność kontynuacji pracy stowarzyszenia. Najważniejsze jest stworzenie „ducha zespołu”, osób prawdziwie zaangażowanych”.

Następnie Caritas Diecezji Ełckiej przedstawił swoją inicjatywę, polegającą na integracji organizacji pozarządowych z terenu powiatu ełckiego. W tym przypadku dowiedzieliśmy się, w jaki sposób można zmienić stereotypowe myślenie o profilu działania danej organizacji. Ełcki Caritas, który nie chce być niesłusznie kojarzony wyłącznie z akcjami charytatywnymi, zauważył dużą lukę w wymianie wiadomości między poszczególnymi organizacjami, co uniemożliwia w wielu przypadkach owocną pracę na rzecz osób potrzebujących pomocy. W tym celu z jego inicjatywy została zawiązana Ełcka Koalicja Współpracy w Obszarze Pomocy Społecznej, która jest obecnie platformą współdziałania, wymiany informacji i doświadczeń.

Jako ostatnie podczas spotkania swój profil działania zaprezentowało Ełckie Stowarzyszenie Aktywnych „STOPA”. Początkowo organizację tworzyli młodzie ludzie, realizujący małe, jednorazowe projekty. Z biegiem czasu apetyt działania nie zmniejszał się, lecz wzrastał. Nie wystarczyły już same „paluchy”, potrzebna była cała „stopa”, aby twardo stanąć na ziemi. Obecnie stowarzyszenie działa na płaszczyźnie udzielania wsparcia organizacjom pozarządowym, które rozpoczynają swoją przygodę w III sektorze. W tym celu od 2008 r. działa Ełckie Centrum Organizacji Pozarządowych, które udziela wsparcia technicznego i informacyjnego. Ze szkoleń, doradztwa, wiedzy z zakresu animacji środowiskowej, przykładów dobrych praktyk oferowanych przez COP korzystają zainteresowane organizacje z terenu powiatu ełckiego. Działania „STOPY” koncentrują się głównie na propagowaniu aktywnych postaw społecznych i obywatelskich wśród mieszkańców Ełku i powiatu. Członkowie stowarzyszenia przedstawili również projekt partnerstwa „Mazury Garbate” oraz ideę Ełckiego Funduszu Lokalnego.

Część organizacji uczestniczących w wizycie studyjnej planuje lub jest w takcie realizacji założeń wioski tematycznej. Aby jeszcze bardziej przybliżyć ten temat, jako pierwsza do której zawitaliśmy na trasie naszego przejazdu była wioska tematyczna „Biegun zimna i sera” w Wiżajnach. Na początek kilka faktów. W 2003 r. zwołano zebranie gospodyń z terenu gminy Wiżajny i Rutka Tartak produkujących sery. Natomiast 15 marca 2006 r. został wpisany na Listę Produktów Tradycyjnych Ser podpuszczkowy dojrzewający Wiżajny. Wydarzenie to dało zalążek obecnie działającemu Stowarzyszeniu „Macierzanka”, które doprowadziło z kolei do powstania wioski tematycznej na początku 2009 r. Pomysł jest kontynuacją tradycji produkcji serów podpuszczkowych i masła, na podstawie receptur przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Członkowie organizacji, mieszkańcy Wiżajn i Rutka Tartak, wykorzystując wiedzę zdobytą na szkoleniach oraz posiłkując się dobrymi praktykami innych wiosek tematycznych, opracowali ofertę edukacyjną i turystyczną. Oferta skierowana do dzieci i młodzieży, a także dorosłych zainteresowanych dawnymi technikami wytwarzania produktów z mleka, jest promocją zdrowej żywności i aktywnego trybu życia.
Mieliśmy okazję wziąć udział w całym programie wizyty, tzw. warsztacie mleczarskim. Najpierw rozpoczął się żmudny proces bicia masła w masłobojce. Podczas snucia „mlecznych opowieści” trwał proces wyrobu sera podpuszczkowego. Uczestnicy własnoręcznie dodawali do świeżego mleka krowiego naturalnej podpuszczki, cięli, odsączali i formowali kształt serów. W międzyczasie panie prowadzące spotkanie opowiadały o trudach oraz sukcesach tworzenia i realizacji idei wioski tematycznej. Warty podkreślenia jest fakt, iż goście wioski tematycznej przyjmowani są zgodnie z dawnym suwalskim zwyczajem „czym chata bogata”, czyli w domach mieszkańców, gdzie w bardzo kameralnej, rodzinnej atmosferze poznają proces wyrobu serów. W okresie letnim program pobytu poszerzany jest o atrakcję gry terenowej „Na pograniczu” oraz przejażdżki wozem. Uczestnicy wizyty studyjnej zadawali pytania, słuchali także dobrych rad i opowieści „jak to u nas działa”. Wizyta w Wiżajnach zakończyła się przy suto zastawionym stole i degustacji przepysznych potraw domowej kuchni oraz największej chluby wsi: serów miękkich kilkudniowych oraz twardych dojrzewających.

Dzień Drugi
Z samego rana wyruszyliśmy do kolejnego punktu programu wizyty studyjnej. Tym razem był to Białystok, a dokładnie Centrum Współpracy Organizacji Pozarządowych. Spotkanie było szczególnie ciekawe dla uczestników wizyty na co dzień pracujących w COP w Elblągu. Białostocki CWOP działa z wykorzystaniem podobnych narzędzi pracy, lecz jest jednostką organizacyjną Urzędu Miasta. Uczestnicy wizyty studyjnej, ugoszczeni ciepłą herbatą i aromatyczną kawą, z zainteresowaniem wsłuchiwali się w prezentację dotychczasowych osiągnięć Centrum. Pracownicy CWOP, powstałego na początku 2005 r., adresują swoje działania do białostockich organizacji pozarządowych, zapewniając wsparcie merytoryczne, organizacyjne i logistyczne. Udostępniają pomieszczenia, sprzęt, także adres korespondencyjny do wykorzystania przez małe organizacje. Poprzez swoje działania promują pozytywne przykłady postaw społecznych, spełniają funkcje inkubatora inicjatyw obywatelskich, pracują nad tworzeniem płaszczyzny współpracy między jednostkami samorządowymi a organizacjami pozarządowymi. Podczas spotkania szczególne zainteresowanie wzbudził pomysł organizacji Szkoły Pomagania Innym, m.in. Szkolnego Klubu Wolontariusza oraz Szkoły Wychowawców, inicjatywy skierowanej do nauczycieli. Praktyka dyskutowana przez uczestników wizyty, zasługująca na przeniesienie także na grunt organizacji województwa warmińsko-mazurskiego, to pomysł organizacji kursów językowych „Angielski dla NGO”, w celu podniesienia kwalifikacji zawodowych pracowników sektora pozarządowego.

W dalszej części dnia, nie opuszczając Białegostoku, odwiedziliśmy siedzibę Ośrodka Wspierania Organizacji Pozarządowych. Pracownicy OWOP przybliżyli uczestnikom wizyty studyjnej swój profil działania, który polega na aktywnym wsparciu organizacji pozarządowych i społeczności lokalnych poprzez szeroką ofertę szkoleniowo-doradczą. Organizacje Sieci HEROLD były szczególnie zainteresowane obecnie realizowanymi przez OWOP projektami, a są nimi: z POKL 7.2.2 „Podlaski Ośrodek Wsparcia Ekonomii Społecznej”, Regionalny Ośrodek EFS, z POKL 5.2.1 „System zarządzania jakością w Urzędzie Samorządowym, norma ISO 9001”, Podlaskie Inicjatywy Społeczne oraz projekt „Aktywne Osiedle”. Ostatnie z wymienionych działań wzbudziło największe zainteresowanie. Projekt polega na aktywnym włączeniu instytucji społecznych i mieszkańców społeczności dwóch wybranych dzielnic miasta Białystok w działania na rzecz rozwiązywania problemów społecznych. Dyskusja toczyła się nad sposobami powoływania do życia koalicji społecznych, które mają pracować jako inkubatory aktywizacji i zmian. Uczestnicy zaopatrzyli się w ciekawe publikacje dostępne w biblioteczce OWOP, traktujące o problemach, możliwościach i szansach działań w III sektorze.

Drugi dzień wizyty mieliśmy zakończyć we wsi Janowszczyzna, lecz nikt nie spodziewał się takiego przyjęcia. Wysiadających z busa uczestników wizyty powitały dźwięki odgrywanej na akordeonie pieśni, czekała nas biesiada. Chociaż już zapadał zmrok, widoczne były zarysy drewnianych chałup stojących wzdłuż drogi. Zatrzymaliśmy się przed jedną z nich – Izbą Regionalną w Janowszczyźnie. Cofnijmy się w czasie.

W 2000 r. Jan Ancypo postanowił utworzyć w budynku należącym do gminy miejsce, w którym czas by się zatrzymał, stare obrzędy, dawne zwyczaje udałoby się ocalić od zapomnienia. Gdzie każdy odwiedzający miałby szansę choć przez chwilę poczuć atmosferę dawnego sposobu życia, wśród starych sprzętów domowych i gospodarczych, przy stole suto zastawionym potrawami przyrządzonymi według dawnych receptur. Wymagało to dużego nakładu pracy i poświęconego czasu, wertowania ogromnej ilości książek, wielu godzin rozmów z okolicznymi mieszkańcami, skrupulatnego spisywania słowo w słowo przepisów na chleb, babkę ziemniaczaną, sagan sokólski. Z czasem to swoiste muzeum sprzętów i tradycji stało się regionalnym centrum tradycyjnej kultury. Celem było zachowanie lokalnej tożsamości, tradycji, obyczajów i dorobku dziedzictwa narodowego. Do Janowszczyzny przejeżdżają wycieczki z przedszkoli i szkół. Dzieci uczestniczą w warsztatach wyrobu sera, dowiadują się jak żyli ich pradziadowie. Przyjeżdżają studenci, etnografowie i turyści. Co roku odbywają się inscenizacje obrzędów religijnych: Zapusty, „święte wieczory” trwające od Bożego Narodzenia do Trzech Króli, zwyczaje Wielkanocne, obrządek Wesela Mazurskiego. Odgrywane są scenki z życia wsi: kiszenie kapusty, wypiek chleba, wicie wianków na oktawę Bożego Ciała, święcenie zaprzęgów konnych na Św. Rocha czyli „Strojny zaprzęg”. W czasie wydarzeń słychać pieśni, gawędy i opowieści, pochwałę ciężkiej pracy i wspólnej biesiady przy stole stanowiącej zań nagrodę, ponieważ wszystko to składa się na kulturę obcowania z drugim człowiekiem w jednej społeczności i nie uległo przedawnieniu także w obecnych czasach.

Izba Regionalna w naturalny sposób stała się ośrodkiem życia społecznego. Okoliczni mieszkańcy angażują się we wszelkie przygotowania, przyjmują wycieczki i zagraniczne delegacje. Powstało Stowarzyszenie „Izba Regionalna”, które oprócz już podjętych działań, koncentruje się na promocji miejsca, zaprezentowania alternatywnego sposobu zarobkowania, co w znaczący sposób przekłada się na poprawę jakości życia mieszkańców. Pełni ważną rolę inspiratora życia społecznego. Poszukuje nowych pomysłów, dopracowuje ofertę, aby odwiedzających zaciekawić i zaskoczyć. Organizacje Sieci HEROLD mogły przekonać się jak bardzo osoby zaangażowane w działanie Izby Regionalnej czują się wspólnotą, jak wspólna praca wpływa na integrację życia społeczności Janowszczyzny i okolicznych wsi. Uczestnicy wizyty mieli okazję spróbować regionalnych smakołyków. Dzięki zaangażowaniu Jana Ancypo oraz mieszkańców, stare receptury zostały odtworzone, dzięki czemu produkowany jest ser suszony i kumpiak po podlasku, czyli szynka wieprzowa wędzona naturalnymi metodami pod strzechą domu. Obydwa produkty zostały wpisane na listę produktów regionalnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

W trakcie rozmów przy stole, padało wiele pytań do gospodarza: jak założyć izbę regionalną? jakie projekty realizuje stowarzyszenie? jakie są plusy i minusy takiej działalności? Okazało się, jak przypuszczaliśmy, że nie wszystko jest tak proste i często napotyka się na przeszkody. Organizacje herodowe znają te problemy z własnego doświadczenia, ale czasem warto porozmawiać o nich wspólnie – może to natchnie do nowych rozwiązań, do szukania wyjścia z wydawałoby się czasami patowych sytuacji. Jak pokazał przykład twórców Izby Regionalnej w Janowszczyźnie, nawet najbardziej abstrakcyjny pomysł można przekuć w sukces. Z tym pozytywnym nastawieniem opuściliśmy gościnę, a dyskusje nie milkły do późnego wieczora.

Dzień Trzeci
Ostatnim przystankiem w trakcie wizyty studyjnej dla organizacji Sieci HEROLD były Krasnosielce. Po dwugodzinnej podróży z Białegostoku, dotarliśmy do miejscowości położonej wśród lasów w województwie mazowieckim, gdzie przywitała nas bardzo życzliwie p. Urszula Dembicka – liderka, pomysłodawczyni wszelkich zmian, która zabrała nas w podróż po historii miejsca, ludzi i stowarzyszenia. W tutejszym Gminnym Ośrodku Kultury w 2006 r. odbyło się zebranie założycielskie Grupy Partnerskiej „Partnerstwo na rzecz rozwoju Ziemi Krasnosielckiej”. W procesie powstawania Partnerstwa towarzyszyło oraz służyło pomocą merytoryczną Stowarzyszenie BORIS z Warszawy, do tej pory zaangażowane w działania mające miejsce w Krasnosielcu. Interesujące dla organizacji Sieci HEROLD było przybliżenie poszczególnych etapów działania partnerstwa. Rozmowy z gospodarzami spotkania toczyły się wokół następujących pytań: jak można zawiązać partnerstwo? na czym polega współpraca w ramach partnerstwa? jak wygląda wypracowanie wewnętrznych zasad współdziałania?

Uczestnicy wizyty dowiedzieli się, iż Partnerstwo w Krasnosielcu ma na celu integrację środowiska lokalnego i animację lokalnych inicjatyw obywatelskich. Organizuje również pomoc dla mieszkańców miejscowości i okolicznych wsi, sprzyja rozwojowi zainteresowań twórczych, przyczynia się do ochrony zasobów kulturalnych i przyrodniczych, podejmuje się również mediacji i trudu rozwiązywania problemów społecznych. Jednocześnie nie posiada osobowości prawnej, jest tzw. ciałem społecznym i działa na zasadzie dobrowolnego wkładu pracy. Głównym celem Partnerstwa jest ciągłe dążenie do integracji instytucji, stowarzyszeń, organizacji pozarządowych, samorządu lokalnego i innych podmiotów działających na rzecz społeczności lokalnej. Członkowie Partnerstwa pozyskują środki na realizację wyznaczonych sobie celów. Do tej pory odbyło się szereg imprez, w większości będących całkiem nowymi pomysłami. Można by wymienić choćby część: wydarzenie obrzędowe „Darcie pierza”, przeglądy kolęd i pastorałek, gminne zapusty, Rodzinny Festyn Trzeźwościowy, Kupalnocka nad Orzycem, Turniej Wsi i wiele innych.
Pod koniec pobytu mieliśmy okazję przekonać się o faktycznym zaangażowaniu miejscowych mieszkańców we wspólne działania. Grupa przedstawicieli organizacji Sieci HEROLD została przyjęta z ogromną życzliwością i ugoszczona posiłkiem w małej wsi Niesułowo, nieopodal Krasnosielca. Powstała idealna przestrzeń do dyskusji i obie strony ją wykorzystały.

Powrót i refleksje
Trudno jest w paru słowach podsumować tak różnorodne doświadczenia, które mieli okazję przeżyć uczestnicy wizyty studyjnej w ramach projektu „Akademia HEROLD”. Zatem oddaję głos osobom, które tę podróż odbyły.

Krzysztof Marusiński, Mazurskie Stowarzyszenie Aktywności Lokalnej, podsumowuje: Cieszę się, że mogłem wziąć udział w tej wizycie studyjnej. Możliwość zapoznania się z ciekawymi działaniami u samego źródła, obejrzenie od kuchni pracy i dokonań prężnie działających organizacji pozarządowych wpływa na mnie inspirująco i ładuje akumulatory na kolejne okresy mojej aktywności. Poza obserwowaniem przykładów dobrych praktyk mogłem bezpośrednio rozmawiać z osobami, twórcami ciekawych dokonań, poznać ich problemy, rozterki i wątpliwości z jakimi borykali się wprowadzając swoje plany w życie. Czasami problemy te były dokładnie takie same, jak te, z którymi boryka się społeczność, w której ja żyję i wtedy – mądrzejszy o doświadczenia innych – mogę dopasowywać je do mojej rzeczywistości. Heroldzie – dobrze się spisałeś!

Joanna Gawryszewska, Stowarzyszenie „Kolonia nad Szkwą”, wspomina: Udział w wizycie studyjnej to bardzo duże przeżycie, zwłaszcza kiedy uczestniczy się w niej po raz pierwszy. Organizatorzy wyjazdu, tworząc ciekawy i różnorodny program wizyty, stworzyli jej uczestnikom wspaniałe warunki do nabycia nowych, cennych doświadczeń. Pokazanie codziennej pracy, problemów, pomysłów, sposobów na ich realizację oraz wyników i sukcesów doświadczonych już organizacj, pracujących dla różnych środowisk i na różnych płaszczyznach tematycznych było nieocenioną lekcją dla organizacji, które na co dzień również stają przed podobnymi problemami. Ciekawym było poznanie kulis „świata pozarządowców” od strony współpracy z jednostkami samorządów, organizacjami wspierającymi ich działania, jak również z lokalnymi społecznościami. Cennym i budującym było również wykształcone w trakcie wizyty kontakty między organizacjami, poczucie solidarności w przeżywanych rozterkach i problemach. Efektem wizyty studyjnej jest naładowanie energetyczne i nowe pomysły na dalszą pracę organizacji, m.in. w kierunku wsi tematycznej, jak również zauważenie własnego potencjału kapitału ludzkiego. Wizyta studyjna w wioskach tematycznych była inspiracją do powstania pomysłu na zaproszenie innych organizacji do miejscowości, w której działa Stowarzyszenie “Kolonia nad Szkwą” i pokazanie jego osiągnięć.

--
Marta Florkowska




Partnerzy:



© 2010 ESWIP Statystyki prowadzone przez: Profesjonalne statystyki odwiedzin Wykonanie: